W chwilach zwątpienia ludzie często zastanawiają się nad sensem życia. Przeważnie tak się dzieje, gdy wszystkie cele już osiągnęliśmy lub już jesteśmy jedną drogą po drugiej stronie.
W najlepszych okresach naszego bytu sensem życia jest szczęście i czerpanie z niego przyjemności. Czy to jest zależne tylko od naszej pozycji w społeczeństwie, statusu pochodzenia, bogactwa itd. Nie. Czy jesteśmy szczęśliwi w głównej mierze decyduje o tym nasz mózg.
Są osoby bogate, ale nieszczęśliwe i na odwrót - są biedni, ale szczęśliwi. Gdyby wszyscy ludzie byliby szczęśliwi i zadowoleni z życia, to nie byłoby wojen i wszelkiego zła.
Życie mające sens zniesie wiele ciężkich chwil (np. osoby głęboko wierzące w życie po śmierci), ale życie pozbawione celu i sensu to swoista droga przez mękę. Osoby z natury smutni gdy wygrają w totolotka, czują się tylko przez krótką chwilę szczęśliwymi.
Dlatego szczęście nie zależy od zewnętrznych czynników, choć wydaje się nam, że tak jest. To tylko subiektywne odczucie, bo szczęście związane jest z naszym wnętrzem.