Ryby, drób i cielęcina lubią tylko białe wina. Pod woły, sarny i wieprze, czerwone wino lepsze. Frukty, deser i łakotki lubią wina słodkie.
A nalewkę - wie i kiep, można podczas, po i przed.
Dla osób zdrowych nalewki można stosować profilaktyczne na rozgrzewkę i poprawę nastroju. Dla osób mających problemy zdrowotne dawki nalewek powinny być aptekarskie, które najpierw należy uzgodnić z lekarzem.
Co należy wiedzieć o nalewkach?
Ajerówka
Aroniówka nr 1
Aroniówka nr 2
Aroniówka nr 3
Bursztynowa
Dzięgielówka
Dzika róża
Głogówka z owoców
Głogówka z kwiatostanu
Gruszkowa
Imbirówka z cytryną
Koniak domowy
Lawendowa
Lawendowa nr 2
Likier z czarnej porzeczki
Likier z kwiatu lipowego
Likier różany
Nalewka mniszkowa
Nalewka z liści czarnej porzeczki
Orzechówka nr 1
Orzechówka nr 2
Pomarańczowa
Poziomkowa
Smorodinówka
Śliwowica
Tarninówka
Wiśniówka
Jak robić nalewki?
Co trzeba wiedzieć przed wykonaniem nalewek? Zanim zaczniesz, przeczytaj poniższą treść.
Receptur i przepisów wytwarzania nalewek jest bardzo dużo. Oprócz tego samemu można eksperymentować w poszukiwaniu "idealnego" smaku odpowiadającemu naszemu delikatnemu podniebieniu.
Wszystko zależy od naszej fantazji i wyobraźni.
Smak, zapach, kolor zależy od składników użytych do wytworzenia trunków (owoce, zioła, kwiaty, liście, korzenie). Również te same owoce lub zioła zebrane w innym terminie, ale dojrzewające w różnych warunkach atmosferycznych wytworzą inny smak nalewki. Nawet, gdy wszystko robiliśmy tak samo (ta sama receptura, data robienia, te same składniki, naczynia itp.) jak w poprzednim roku. Smak owoców zależy również od gleby, na której rosną.
UWAGA - odpowiedni % alkoholu potrzebnego do zrobienia nalewek otrzymujemy z 96% spirytusu, który odpowiednio rozcieńczamy zimną przegotowaną wodą lub wodą niegazowaną z butelek.
Sa też zwolenicy nalewk robionych na bazie samogonu (bimbru), ale spirytus to spirytus.
Stężenie alkoholu powyżej 70% niszczy dobre składniki ziół. Do przygotowania ziołowych nalewek zwykle używa się czystej wódki lub nawet słabszych alkoholi, najlepiej z rozcieńczonego spirytusu.
Najbardziej wartościowe są nalewki ze świeżych ziół (kwiaty, liście, korzenie) i owoców, bo podczas suszenia trochę ubywa lotnych substancji. Świeżych ziół dajemy 3 razy więcej niż suszonych. Wykorzystujemy tylko zdrowe składniki, do podkręcenia smaku dodaje się przyprawy: imbir, kardamon itp.
W dobrej sytuacji są zwolennicy nalewek, którzy posiadają własną działkę daleko od dróg i przemysłu. Nalewki to nie alkohol, który spożywa się w większych ilościach. Nalewki przygotowane na bazie ziół należy traktować jako lekarstwo, a z owoców trunek do degustacji, który też ma właściwości wspomagające organizm - jeden lub dwa kieliszki.
Alkohol bardzo dobrze utrwala cenne składniki nalewki, które mogą być przechowywane przez długie lata. Maceracja nalewek ziołowych najlepiej odbywa się w cieple, ale miejsce nienasłonecznione. Natomiast dojrzewanie nalewek owocowych dobrze przebiega w cieple w miejscu nasłonecznionym. Robi się też nalewki, które wymagają ciepła w czasie macerowania, ale w miejscu zaciemnionym.
Znam dwa sposoby maceracji.
Z cukrem lub miodem, jeżeli do nastawu od razu dodaliśmy któryś z tych składników, to codziennie należy potrząsnąć naczyniem oraz macerujemy ją dłużej, cukier musi się rozpuścić.
Drugi sposób odbywa się bez słodkości, dopiero później dodajemy syrop. Oczywiście są jeszcze nalewki bez dodatku składników słodzących, wtedy otrzymujemy produkt wytrawny. Dawkowanie lecznicze nalewek to jedna łyżka lub mały kieliszek.
Nalewki najlepiej przechowywać w ciemnych butelkach, a dopiero przed podaniem przelać do karafki lub przezroczystej butelki. Jeżeli do wyrobu nalewek używamy syropów, to pamiętajmy, że do ciepłego syropu zlewamy nalewkę alkoholową z owoców. Wtedy nalewka będzie klarowna.
Do góry🔺
Ajerówka
Składniki: korzeń tataraku (suszony lub świeży), kardamon, cynamon, skórka pomarańczy, 1l 40% wódki, 200ml spirytusu.
Przygotowanie
Jeżeli nie mamy suszonego korzenia tataraku to w maju lub na początku czerwca wykopmy go. Obieramy, myjemy i osuszamy. Do szklanego naczynia wrzucamy świeży korzeń (lub ususzony) tataraku, łyżkę utartej skórki pomarańczy, kilka ziaren kardamonu i odrobinę pokruszonej kory cynamonu.
Całość zalewamy 1 litrem 40% wódki i 200ml spirytusu. Stawiamy w ciepłym miejscu na 8 - 10 dni, potrząsamy naczyniem codziennie. Po 8 - 10 dniach zlewamy filtrując przez gazę i rozlewamy do butelek, które szczelnie zamykamy. Tak przygotowaną nalewkę stawiamy w ciemnym miejscu na 4 - 5 miesięcy. Oczywiście możemy jej smakować od razu, ale lepiej niech trochę po stoi. Dawniej z korzenia tataraku robiono konfitury smażone w miodzie.
Aroniówka
Nalewka z aronii dobrze wpływa na serce, pomaga na nadciśnienie, pobudza krążenie krwi, wzmacnia naczynia krwionośne. Zalecana jest przy hemoroidach.
Aronia to znakomity antyoksydant, neutralizuje wolne rodniki co spowalnia proces starzenia się. Zawiera dużo antocyjanów, garbników, pektyn, witamin (C i P) oraz soli mineralnych (potas, żelazo, wapń, fosfor, jod, magnez). Owoce aronii zalecane są na: uelastycznienie i zwiększenie przepustowości naczyń krwionośnych, unormowanie ciśnienia krwi, zmniejszenie cholesterolu, dla osób z żylakami.
Owoce aronii należy zbierać w październiku oraz w listopadzie, a niecierpliwi na szybką nalewkę we wrześniu. Aronia zebrana później będzie zawierała więcej fruktozy a przemrożona straci całą swoją goryczkę. Wyrabiana z nich nalewka będzie miała najwięcej naturalnego cukru i mało goryczy, będzie w sam raz dla lubiących słodsze smaki. Można też sztucznie przemrozić owoce aronii w zamrażarce w celu wyeliminowania z nich goryczki.
Składniki na aroniówkę nr 1: 2 kg (3kg jak chcemy słabszą %) dojrzałych owoców aronii, 1litr spirytusu (96%), 1 litr czystej wódki, 1 lub 2 laski wanilii, 4-5 goździków, 2 kg cukru, kawałek kory cynamonowej lub troszkę mielonego cynamonu, skórka z 1 cytryny, skórka z 1 pomarańczy.
Trochę z tego wyjdzie dobrej nalewki :). Oczywiście można zmniejszyć ilość składników o połowę lub zwiększyć. Składniki już mamy, no to zaczynamy zabawę. Umyte i osuszone owoce wkładamy do naczynia szklanego i ugniatamy.
Wanilię i skórkę cytrusową drobno siekamy lub wiórkujemy na tarce. Mieszamy je z owocami aronii. Spirytus wymieszajmy z wódką i zalejmy owoce tym otrzymanym alkoholem.
Przechowywać tą mieszaninę w ciepłym miejscu co najmniej przez miesiąc. Po tym czasie nalewkę z aronii zlać do innego naczynia, a pozostałe owoce zasypać cukrem i wymieszać potrząsając. Tak przygotowaną miksturę na nalewkę z aronii należy ponownie odstawić w ciepłe miejsce i codziennie potrząsać naczyniem do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
Syrop zalać znad osadu przefiltrowując oraz wyciskając owoce przez bawełnianą szmatkę i połączyć z poprzednio zlaną nalewką. Uzyskaną nalewkę należy przefiltrować przez gazę i przelać do butelek. Po kilku miesiącach leżakowania i dojrzewania w ciemnym i chłodnym miejscu nalewka z aronii jest gotowa do degustacji.
Do góry🔺
Bursztynowa (jantarowa)
Lato sprzyja wypadom nad morze i oprócz opalenizny często przywozimy bursztyn, piasek bursztynowy. Właśnie robiąc porządki, znalazłem woreczek drobnego bursztynu. Postanowiłem sprawdzić, czy to jest naprawdę bursztyn, bo może kupiłem piasek, oszlifowane ciemne szkło lub tworzywo sztuczne.
Najwięcej bursztynu nad polskim morzem (okolice Ustki, Krynicy, Jantaru, Stegny i inne) pojawia się w czasie sztormów między grudniem a kwietniem. Szukajmy na brzegu w wodorostach, patykach oraz w zanieczyszczeniach wyrzuconych przez wodę. Zimą jest też większe zasolenie wody i bursztyn może „łatwiej pływa” — unosi się na powierzchni wody.
Jak rozpoznać bursztyn? Nie jest to łatwa sprawa dla niedoświadczonych zbieraczy bursztynu, a i sprzedawcy mogą nas oszukać. Bursztyn to zastygła żywica i po podgrzaniu go powinien się topić i zapalić. Przy tym sposobie sprawdzania bursztynu trzeba zachować czujność, bo różne sztuczne tworzywa też się topią i palą, ale tylko prawdziwy bursztyn pachnie żywicą. Można też wyczuć zapach siarki, bo bursztyn zawiera 1% tego pierwiastka.
Gęstość bursztynu (jest lekki) jest zbliżona do gęstości wody morskiej i wynosi od 0,96 do 1,096 g/cm3. Tę właściwość możemy wykorzystać do sprawdzenia prawdziwości bursztynu. Do szklanki z wody należy wrzucić bursztyn, który w słodkiej wodzie utonie, a w osolonej wypłynie na wierzch — dodatkowo sprawdźmy go pod wpływem ognia. Kupując jantar nad morzem, możemy na miejscu wykorzystać wodę morską do testu „pływania”.
Bursztyn ma właściwości elektrostatyczne i jeżeli potrzemy go materiałem, to powinien przyciągać małe kawałki papieru, włosy. Trzeba jednak pamiętać, że różne tworzywa też się elektryzują. Najlepiej wykonać test pływania, ognia oraz elektryzowania się. Jeżeli mamy urządzenie wytwarzające ultrafiolet (UV), to podświetlony bursztyn będzie się świecił w kolorach żółci.
Bursztyn zawiera 3-8% kwasu bursztynowego, który ma działanie lecznicze i dlatego wykorzystywany jest do robienia nalewek bursztynowych.
Nalewka bursztynowa podobno pomaga na wiele dolegliwości zdrowotnych, ale potwierdzone naukowo są tylko właściwości związane z kwasem bursztynowym.
Kwas bursztynowy działa przeciwzapalnie, poprawia pracę nerek, jelit i układu nerwowego.
Zawiera też krzem, magnez, potas, wapń, żelazo oraz kwasy karboksylowe. Oczywiście posiada modne ostatnio fenole, które blokują powstawanie wolnych rodników.
Nalewka bursztynowa
- 100 gramów nieoszlifowanego bursztynu wypłukać w gorącej wodzie i rozdrobnić w moździerzu. Wsypać do szklanej pół litrowej butelki, którą uzupełnić 95% spirytusem. Odstawić w ciepłe miejsce na przynajmniej 14 dni i co dwa dni w celu zmieszania zawartości, potrząsnąć butelką. Po dwóch tygodniach nalewka jantarowa jest gotowa do użycia. Gdy skończy się nam nalewka, to ponownie jeszcze raz możemy zalać bursztyn spirytusem.
Nalewkę bursztynową podczas infekcji możemy zastosować nalewkę bursztynową, dodając do połowy szklanki wody łyżeczkę nalewki, którą pijemy dwa razy dziennie.
Jeżeli mamy nadciśnienie tętnicze to przed śniadaniem wypijamy połowę szklanki wody z trzema kroplami nalewki bursztynowej. Następnie codziennie zwiększamy dawkę o jedną kroplę nalewki aż do dziesięciu. Po 8 dniach przerywamy terapię na dziesięć dni. Po 10 dniach znowu powtarzamy ten sam cykl aż do sześciu razy. Przed podjęciem tej terapii należy skonsultować się z lekarzem.
Jeżeli nie mamy kłopotów ze zdrowiem, to możemy profilaktycznie raz dziennie stosować krople nalewki do szklanki herbaty przez 3 tygodnie i przerwa 3 tygodnie.
Do góry🔺
Aroniówka nr 2
Składniki: 1 kg aronii, 1/2kg cukru 11/2L spirytusu 50%, 1 laska wanilii, kawałek suszonego imbiru.
Składniki już mamy, no to zaczynamy zabawę. Dojrzałe owoce aronii umyć, dodać cukier i przyprawy. Zalać spirytusem i macerować w ciepłym miejscu 2 tygodnie, co kilka dni potrząsając naczyniem.
Po tym czasie przefiltrować i przelać do butelek. Nalewka z aronii przygotowana tym sposobem powinna dojrzewać co najmniej przez 3 miesiące.
Aroniówka nr 3
Składniki: 1kg owoców aronii, 2L wody, 200g liści wiśni, 1/2kg cukru, sok z 1/2 cytryny, 1L spirytusu (lub pół na pół z wódką).
Owoce aronii włożyć do garnka, wlać 2 litry wody, dodać liście wiśni i gotować ok 30 minut. Pozostawić do wystygnięcia. Na drugi dzień dodać 1/2 kg cukru, sok z 1/2 cytryny i zagotować. Wystudzić i dodać alkohol. Odcedzić i przelać do butelek. Odstawić w chłodne, najlepiej ciemne miejsce na 3-4 miesiące.
Do góry🔺
Dzięgielówka
Na nalewkę używamy świeżych korzeni i łodyg arcdzięgla. Można też zrobić nalewkę z suszonych korzeni. Nalewka zrobiona ze świeżych łodyg ma oliwkowozielony kolor. Korzenie na nalewkę najlepiej wykopać w maju lub na poczatku czerwca.
Korzenie obrać, umyć i osuszyć. Do gąsiorka lub dużego słoja włożyć kilka małych kawałków pokrojonego korzenia arcydzięgla, łyżeczkę startej skórki pomarańczowej, kilka ziarenek kardamonu i zalać to litrem rozrobionego spirytusu o mocy 50%.
Szczelnie zamknąć i zostawić w cieple na 10 dni. Następnie zlać, przefiltrować i wlać do ciemnych butelek. Pijemy ją po 3 miesiącach, ale im dłużej leżakuje, tym bardziej nabiera szlachetnego smaku.
Dzika róża
Składniki - 1 kg dzikiej róży, 1 l spirytusu 96%, 1 l przegotowanej wody, szklanka miodu, 5 plasterków świeżego imbiru.
Nalewka z dzikiej róży posiada dużą zawartość witaminy C. Owoce dzikiej róży najlepiej zebrać po przymrozkach, ale nie koniecznie, bo można ją lekko przemrozić w lodówce. Ja zrobiłem też nalewkę z dzikiej róży nieprzemrożonej i też jest dobra. Na nalewkę zbieramy zdrowe owoce, usuwamy szypułki i płuczemy je. Na dno słoja wkładamy plasterki imbiru, następnie owoce róży, które należy nakłuć lub rozgnieść je.
Rozrabiamy spirytus z w przegotowanej wodzie i zalewamy dziką różę. Przygotowany nalew odstawiamy w ciemne i ciepłe miejsce. W czasie nabierania walorów smakowych, nastaw należy raz dziennie potrząsnąć.
Po dwóch lub trzech tygodniach przygotowany trunek filtrujemy, dodajemy miód, który musi się rozpuścić (możemy mu pomóc dodatkową szklanką wody) i wtedy przelewamy go do ciemnych butelek. Tak przygotowaną nalewkę odstawiamy w ciemne miejsce przynajmniej na dwa miesiące.
Stosować tak jak inne nalewki, pół małego kieliszka, góra cały dla poprawy nastroju.
O innych właściwościach zdrowotnych nie będę tu pisał, bo wszystkie nalewki mają podobne parametry.
Głogówka z owoców
Nalewka z owoców głogu, z których wyciągniemy cenne właściwości, np. flawonoidów, witaminy B i C i wiele innych. Nalewki z głogu są szczególnie polecane przy nadciśnieniu (tylko w dawkach aptekarskich), przy kłopotach z sercem, przy przeziębieniu i wielu innych dolegliwościach. Ponieważ przepisów jest mnóstwo i żeby nie zbierać za dużo informacji prezentowany poniżej skład nalewki głogowej to taka podstawowa baza do eksperymentowania. Do tej bazy możemy dodać różne zioła i przyprawy, np. goździki, imbir świeży, cytrynę, anyż itd.
Masz już składniki, no to do dzieła.
1 kg owoców głogu, 1 l spirytusu, 1 l wody, pół szklanki miodu, 0,5 kg cukru Zbieramy dojrzałe owoce głogu z terenów oddalonych od szlaków komunikacyjnych i przemysłu. Owoce należy dobrze wypłukać, przełożyć do dużego słoja i zalać rozrobionym wodą spirytusem. Nie należy zalewać ziół, owoców, korzeni, kwiatów, liści przeznaczonych na nalewki bezpośrednio alkoholem o mocy powyżej 70%, bo składniki dużo tracą z dobrych właściwości.
Nastaw musi stać minimum dwa tygodnie w ciemnym i ciepłym miejscu, którym trzeba raz na dwa dni potrząsnąć. Po tym czasie należy zrobić syrop z cukru z niewielką ilością wody, który należy połączyć ze zlanym i przefiltrowanym naszym wyciągiem. Tak przygotowany półprodukt odstawiamy na 3- 5 dni pamiętając o codziennym potrząsaniu.
Następną czynnością jest przelanie (w razie potrzeby przefiltrować) produktu do butelek i odstawienie na minimum pół roku (oczywiście można już wcześniej próbować).
Uwaga — odsączone owoce głogu można zalać ponownie małą ilością wody i wódki — po paru dniach będzie z tego słabsza mini nalewka. Należy pamiętać, żeby nasączonych alkoholem owoców nie wyrzucać ptakom.
Głogówka - nalewka z kwiatostanu głogu
100 g kwiatostanów głogu zalać 0,5 l spirytusu o mocy 70%. Po dwóch tygodniach już można ją stosować 2-3 razy dziennie między posiłkami , w dawce 20-30 kropli na kieliszek wody.
Nalewka z głogu pomaga obniżyć nadciśnienie tętniczne, poprawia pracę serca i działa uspokojająco. Kwiatostany głogu wchodza w skład wielu mieszanek ziołowych, a wyciągi są składnikami kropli nasercowych. Z kwiatów przygotowuje się również napary i odwary.
Do góry🔺
Nalewka gruszkowa
Na nalewkę najlepiej wybrać soczyste i aromatyczne gruszki. Gruszki myjemy, osuszamy i usuwamy szypułki oraz ogonek. Nie obrane gruszki kroimy w kostkę i wrzucamy razem z pestkami do słoja, wypełniając go w 3/4 pojemności.
Zalewamy to do pełna 80% spirytusem, który otrzymamy z 96%, rozcieńczając go w odpowiedniej ilości przegotowanej i schłodzonej wody. Szczelnie zakręcamy i trzymamy w pokojowej temperaturze przez 6 - 8 miesięcy. Następnie zlewamy płyn do innego gąsiora zatykając go, a pozostałe owoce zasypujemy cukrem, po 30 -35 dag na kilogram owoców.
Tak zasypane owoce potrząsamy, aż rozpuści się cukier i zlewamy syrop, a owoce lekko wyciskamy przez płótno, gaze itp.
Zlany syrop i ten z wyciśniętych owoców wlewamy do gąsiorka z poprzednio zlaną nalewką. Stawiamy to na 2 - 3 dni, często potrząsając, aby płyny dokładnie się wymieszały.
Następnie możemy przefiltrować i zlać do butelek, dokładnie je zakręcając. Tak przygotowaną nalewkę przechowujemy w ciemnym i chłodnym miejscu przynajmniej przez rok (jak wytrzymamy tyle bez próbowania:)).
Do góry🔺
Nalewka imbirowa z cytryną
Imbir świeży 80 dag, 2 cytryny, pół litra białej wódki. Obieramy imbir ze skórki i kroimy w cienkie plasterki. Cytryny sparzamy gorącą wodą i ścieramy skórę. Wyciskamy sok, który wlewamy razem ze szklanką wody do rondla. Dosypujemy cukier, dodajemy skórkę cytryny i imbir.
Gotujemy na średnim ogniu ok. 10 minut i studzimy. Do karafki wkładamy kawałki cytryny, imbiru i zalewmy to wódką oraz miksturą z rondla. Odstawiamy na dwa tygodnie.
Koniak domowy
Do gąsiorka wkładamy 20 dag suszonych śliwek bez pestek i zalewamy je 50% wódką.
Szczelnie zamykamy na okres 4 tygodni. Po tym okresie zlewamy wódkę, przefiltrujemy i rozlewamy do butelek. Dokładnie zakręcone trzymamy w suchym i chłodnym miejscu przez rok. Po roku wódka powinna smakować jak prawdziwy koniak.
Lawendowa
Składniki: 6 łyżek suszonych kwiatów lawendy lub 12 łyżek świeżych kwiatów, 0,75 l 60% alkoholu ze spirytusu, pół szklanki miodu, szklanka przegotowanej wody.
Kwiaty lawendy wkładamy do słoja i zalewamy je max 70% alkoholem spirytusowym - odstawiamy na 7 dni.
Zlewamy przez gazę i wyciskamy kwiaty. Rozpuszczamy miód w temp. max do 40°C (mozemy go trochę rozcieńczyć przegotowaną wodą) i łączymy z nalewem. Przelewamy do butelek i odstawiamy na 3 miesiące.
Do w/w podanego przepisu możemy dodać 3 goździki, szczypte imbiru, cytrynę lub inne przyprawy wg własnej wyobraźni.
Lawendowa nr 2
Nalewka ze świeżej lub suszonej lawendy.
21 łyżek świeżej (pączki i kwiaty, mogą być z łodyżkami) lub 7 łyżek kwiatów suszonej lawendy, 2 duże cytryny, 6 goździków, mała płaska łyżeczka imbiru lub kilka plasterków świeżego, 0,5 litr wódki spirytusu i pół litra wody, w której należy rozrobić spirytus 250 g miodu naturalnego, np. lipowego.
Do słoja wsypujemy lawendę, przyprawy i wlewamy rozrobiony alkohol oraz wyciskamy sok z uprzednio wyparzonej cytryny. Przygotowany nalew odstawiamy w ciemne miejsce na 10-14 dni. Raz na 3 dni wstrząsnąć macerującą się nalewkę.
Po upływie wskazanego czasu dodajemy miód i odstawiamy na tydzień, codziennie wstrząsnąć kilka razy słoikiem. Po tygodniu miód powinien się rozpuścić, ewentualnie można go jeszcze potrzymać ze dwa dni. Po tym czasie filtrujemy nalewkę do butelek i odstawiamy w chłodne ciemniejsze miejsce.
Teoretycznie to można ją już od razu stosować, ale lepiej niech trochę po leżakuje, przynajmniej miesiąc. Nalewka lawendowa stosowana jest przy bólach głowy, braku nastroju 2 razy dziennie po łyżce (po naparstku 🤣).
Mniszkowa nalewka
Całe rośliny mniszka razem z korzeniami dokładnie wypłukać i w sokowirówce przerobić na sok. Na 5 szklanek uzyskanego tak soku dodajemy szklankę spirytusu i wlewamy do butelek z ciemnego szkła. Przechowujemy w chłodnym miejscu, ale pić dla zdrowotości można już na drugi dzień.
Przez pierwsze 5 dni pijemy jedną łyżeczkę nalewki przed śniadaniem i drugą łyżeczkę po kolacji. Przez następne 10 dni pijemy po dwie łyżeczki dziennie przed śniadaniem i po kolacji. Po 10 dniach pijemy 3 łyżeczki dziennie, przed śniadaniem, przed obiadem i po kolacji (ok. 14 dni).
Nalewka mniszkowa nie jest za bardzo smaczna i dla podkręcenia smaku, przed wypiciem można dodać kilka kropli soku z cytryny. Tak zastosowana nalewka może pomóc przy anemii, niestrawności, dolegliwościach wątroby i woreczka żółciowego.
Jeżeli dotrzymamy ją do wiosny, to pomoże nam przy wiosennym zmęczeniu. Należy zachować ostrożność w przypadku nadkwaśności soku żołądkowego i wrzodów żołądka (może zwiększać dolegliwości). Mniszek może powodować też uczulenie. Jeżeli mamy kłopoty z niedrożnością jelit, dróg żółciowych przed stosowaniem należy omówić to z lekarzem.
Nalewka z liści czarnej porzeczki
Jest to smaczna nalewka trochę wytrawna. Gdy pędy czarnej porzeczki są młode i delikatne zrywamy je wraz z małymi listkami. Umyte pędy z listkami osączamy i nie upychając napełniamy nimi szklany pojemnik (słój, gąsiorek). Zalewamy to alkoholem 45 - 50%, szczelnie zakrywamy i stawiamy na słońcu. Po tygodniu przestawiamy na 3 tygodnie w miejsce zacienione. Po miesiącu zlewamy do naczynia i na każdy litr nalewki dodajemy łyżkę soku z cytryny.
Rozlewamy do butelek, karafek (najlepiej ciemnych) i szczelnie zamykamy.
Pozostałe listki zasypujemy cukrem i zostawiamy w cieple. Co jakiś czas potrząsamy. Po rozpuszczeniu cukru zlewamy syrop, a listki z pędami lekko wyciskamy. Uzyskany syrop mieszamy z wcześniej zlaną nalewką i już możemy raczyć się tą ładnie wyglądającą oraz smaczną wódeczką.
Do góry🔺
Orzechówka nr 1
Składniki: 3 - 5 zielone , jeszcze niedojrzałe orzechy włoskie (koniec czerwca, lipiec), 1l wódki czystej (45%), łyżka cukru.
Wykonanie - orzechy włoskie jeszcze niedojrzałe i zielone drobno pokroić wraz z zewnętrzną zieloną okrywą i wsypać do szklanego naczynia.
Zalać wódką i zakorkować, pozostawić na 3-4 tygodnie czyli do czasu aż płyn staje się ciemnobrunatny. Po tym czasie zlać (przefiltrować) płyn znad orzechów do innego naczynia.
Pozostałe orzechy zasypać cukrem i pozostawić jeszcze na 1-2 tygodnie aż rozpuści się cukier. Wytworzony w ten sposób syrop cukrowy zlać przez lejek z gazą lub watą do naczynia z poprzednio zlanym eliksirem. Wymieszać i pozostawić do sklarowania. Sklarowaną nalewkę przefiltrować do czystych butelek.
Orzechówka nr 2
Składniki: niedojrzałe ok. 0,5kg orzechy włoskie , 0,5l spirytusu 96%, 1l wódki 40%, trochę imbiru lub cynamonu, trochę skórki cytryny, szklanka cukru, dwie łyżki stołowe miodu.
Wykonanie - niedojrzałe orzechy włoskie w zielonej skórce kroimy w ćwiartki lub talarki (najlepiej wykonwać to w rękawicach - wiadomo dlaczego) i zalewamy je 70% spirytusem ( mieszamy butelkę wódki 40% z butelką spirytusu 96% i wyjdzie nam ok. 70% trunku). Dla aromatu można dodać odrobinę cynamonu lub imbiru oraz parę wiórków skórki cytryny. Tak przygotowana nalewka powinna odstać 6 tygodni, wstrząsając ją co jakiś czas.
Po tym czasie trunek należy przelać przez płócienną szmatkę i będzie to nalewka wytrawna. Orzechy z pozostałymi składnikami zasypać cukrem (ok. 30 dag), tak by zostały całe przykryte. W celu otrzymania większej ilości słodkiej nalewki, należy do orzechów przed zasypaniem cukrem dolać ok. 100g słabszej wódki np. 38%. Można dodać jeszcze dwie łyżki miodu (będzie słodsza z nutką miodową) i to wystawić na nasłonecznione miejsce na około 3 tygodnie, czyli do czasu całkowitego rozpuszczenia się cukru (powstanie nalewka słodka).
Kolejny etap to zmieszanie 0,5 litra czystej wódki z 200 g nalewki wytrawnej i 50 g nalewki słodkiej. Należy dokładnie wstrząsnąć, by połączyć wszystkie składniki. Jeśli po spróbowaniu nalewka jest mało słodka, należy dodać więcej nalewki słodkiej.
Jeżeli nalewka będzie odpowiednio doprawiona należy ją odstawić na dwa tygodnie, przefiltrować przez gazę lub filtr od kawy i odstawić na kilka miesięcy. Już w okresie świąt zimowych wypróbować można ten trunek. Nalewki przechowywać w ciemnych miejscach (moża w barku, szafce itp.), żeby nie były wystawione na słoneczne miejsce i w ciemnym szkle.
Nalewka pomarańczowa gorzka
Do gąsiora wkroić 6 dokładnie umytych i osuszonych pomarańczy, z których usuneliśmy ostrym nożem cieniutką warstwę żółtej skórki.
Zalewamy je 2 litrami 45% wódki. Szczelnie zamykamy, stawiamy w ciepłym miejscu na 8 - 10 dni (nie dłużej!!!). Po tym czasie zlewamy nalewkę do słoja, dodając sok z dwóch pomarańczy. Całość dokładnie wymieszać i rozlać do butelek. Wódka po dodaniu soku może trochę zmętnieć, ale to naturalne. Po paru tygodniach można już kosztować, ale im dłużej leżakuje, tym jest lepsza.
Nalewka poziomkowa
Do naczynia szklanego wkładamy 1kg poziomek i zalewamy 70% wódką. Żeby otrzymać 70% wódkę to 1l spirytusu mieszamy z litrem 40% wódki.
Stawiamy to na 24h w miejscu słonecznym. Pamiętajmy, żeby nie trzymać tego dłużej niż 24 godziny, bo nalew może nabrać goryczy. Po 24h nalewkę zlewamy, a poziomki odsączamy na gęstym sitku.
Z kilograma cukru i dwóch szklanek wody gotujemy syrop.
Do gorącego syropu wlewamy ostrożnie zlaną wcześniej z poziomek nalewkę i dodajemy łyżkę soku z cytryny. Dokładnie mieszamy i szybko studzimy. Rozlewamy do butelek i przez 4 -5 miesięcy pozwalamy dojrzeć nalewce.
Do góry🔺
Smorodinówka
Smorodinówka to nalewka z czarnej porzeczki, która pochodzi z kresów wschodnich.
Składniki: 2-3 kg dojrzałych owoców czarnej porzeczki, 0,7 l spirytus 95%, 0,7 l wódka 40%, 0,7 kg cukru, 3 łyżki miodu
Owoce umyć, osączyć i zalać je całym alkoholem (wg uznania można dodać przyprawy). Jeżeli mamy nalewkę z liści czarnej porzeczki, to połowę alkoholu możemy z nią wymieszać. Postawić w szczelnym słoju w ciepłym miejscu na 6 - 8 tygodni (najlepiej byłoby na 4 miesiące, ale tylko nie wiele osób tyle czasu wytrzyma), najlepiej na słonecznym parapecie.
Po tym czasie zlewamy "prawie nalewkę" do innego szczelnego słoja. Owoce zasypujemy 0,7kg cukru i dodajemy miód - potrząsamy codziennie.
Po ok. 10 dniach (gdy cukier się rozpuści) uzyskany syrop mieszamy ze zlaną wcześniej "prawie nalewką". Jeżeli mamy jeszcze syrop z liści czarnej porzeczki to też możemy go trochę ddodać.
Przefiltrować i rozlać do butelek, szczelnie zakorkować, postawić w ciemnym, chłodnym miejscu na 4 miechy. Jak wytrzymamy pół roku lub rok to będzie super, bowiem im dłużej nalewka przetrawia się w butelkach tym jest lepsza. Oczywiście proporcje składników można eksperymentalnie zmieniać.
Śliwowica
Popularna i smaczna wódka domowa, którą robi się z różnych śliwek (węgierki, lubaszki itp.)
Dojrzałe, umyte i osuszone śliwki z pestkami wrzucamy do dużego słoja, gąsiora. Zalewamy je spirytusem o mocy wg naszego uznania, w zależności o jakiej mocy trunek będziemy chcieli uzyskać.
Bardzo szczelnie zatykamy naczynie, które stawiamy na słońcu i w cieple. Po dwóch miesiącach można już zlać śliwowicę, ale dla znawców najsmaczniejsza jest, gdy postoi z owocami przez rok. Po zlaniu należy ją przefiltrować i przelać do butelek, szczelnie zakręcając.
Pozostałe owoce posypać cukrem i zostawić w cieple na 2 - 3 miesiące, potrząsając nimi co jakiś czas. Po upływie tego okresu, zlewamy syrop, który ma smak delikatnego likieru.
Nalewka z tarniny
Tarnina (torka, śliwa) - przepis własny na podstawie zapisków babci.
Tarnina (śliwa tarnina, tarka) posiada dużo właściwości leczniczych, które były wykorzystywane od dawnych czasów na różne problemy zdrowotne. Wraz z postępem technologicznym stwierdzono dobry wpływ owoców, kwiatów i kory tarniny na zdrowie. Np. tarnina pomaga obniżyć ciśnienie krwi, stężenie trójglicerydów oraz ogranicza tworzenie się miażdżycy. Posiada wiele innych zalet zdrowotnych, ale to temat nie w sekcji nalewki.
Na zbiór owoców (tarek) tarniny wybierzmy tarniny rosnące na skraju lasów, pól, łąk, przy polnych drogach, ale z dala od dróg utwardzonych. Owoce z niebieskawym nalotem na nalewkę z tarniny zbieramy jesienią po pierwszych przymrozkach lub wcześniej, ale należy je przemrozić w zamrażalniku przez 24 h. Po przemrożeniu tracą kwaśno-cierpki smak i można je wtedy jeść na surowo. W czasie zbierania trzeba uważać na cierniste kolce, bo można się bardzo pokaleczyć. Owoce tarniny najlepiej jest wydrylować, bo pestki są trujące z powodu cyjanowodoru (kwas pruski), który najbardziej uwalnia się ze zgniecionych (rozgryzionych) pestek.
Nalewka z tarniny, składniki:
2,5 kg przemrożonych i wydrylowanych owoców tarniny, 1 kg cukru, szklanka miodu, 1 l spirytusu, 0,5 l 40% wódki.
Do dużego słoja wkładamy wcześniej przygotowane owoce tarniny, przesypując je cukrem, dodajemy miód i odstawiamy na 24 h. Po tym czasie nastaw zalewamy je alkoholem, który powinien owoce zakryć. Zamykamy szczelnie słój i odstawiamy go w ciemne, ale ciepłe miejsce.
Już po czterech tygodniach możemy zlewać nalewkę, ale nasze owoce zostały wydrylowane i spokojnie możemy zrobić to później. Nalewka jest już prawie gotowa, filtrujemy ją, rozlewamy do butelek i dla nabrania odpowiedniego smaku i mocy odstawiamy nalewkę w ciemne miejsce na 2 - 3 miesiące.
Wiśniówka
Do szklanego naczynia wsypujemy 25 dag dobrze dojrzałych oraz 25 dag wydrylowanych wiśni, które zalewamy miodem pszczelim na 24h. Po tym czasie dodajemy 25 dag pokrojonych w paski suszonych śliwek (bez pestek), 15 goździków i zalewamy to 1l spirytusu wymieszanego z 3 szklankami przegotowanej wody.
Stawiamy w cieple na 10 - 12 dni i codziennie potrząsamy. Po upływie tego okresu nalewkę zlewamy, a owoce przeciskamy przez płótno. Całość należy przefiltrować przez gazę lub gęste płótno. Rozlewamy do ciemnych butelek i szczelnie korkujemy. Nalewka najlepszy smak uzyskuje po ok. 6 miesiącach.
Do góry🔺
Likier z czarnej porzeczki
50dag czarnej porzeczki, 25dag cukru, garść liści z czarnej porzeczki, litr czystej wódki.
Oberwać szypułki z czarnej porzeczki, wypłukać i osączyć. Włożyć do szklanego naczynia (polecam zakręcany słój), przysypać cukrem, przykryć i odstawić na kilka godzin - co jakiś czas mieszać. Gdy cukier się rozpuści dodać liście, zalać alkoholem.
Zawartość na czynia musi być w całości zanurzona w wódce. Szczelnie zakryć naczynie (np. folią) i odstawić na dwie doby w chłodne i ciemne miejsce. Po dwóch dobach wyjąć liście i zalać resztą, jeżeli nam coś zostało.
Zakręcić szczelnie słój i odstawić w chłodne i ciemne miejsce na 30 dni. Następnie zlać likier do butelek, a owoce czarnej porzeczki do małych słoiczków i pasteryzować (mogą być wykorzystane jako dodatek do deserów).
Likier z kwiatu lipowego
Naczynie szklane zalewamy litrem spirytusu wymieszanym z 2 szklankami przegotowanej wody i dodajemy świeży kwiat lipowy w takiej ilości, żeby był cały zanurzony. Szczelnie zakrywamy i stawiamy na 14 dni w ciemnym miejscu. Codziennie potrząsamy.
Po dwóch tygodniach zlewamy filtrując przez gazę. Robimy syrop z 1kg cukru i 2 szklanek wody, gotujemy do rozpuszczenia cukru. Do gorącego syropu wlewamy zlaną wcześniej nalewkę, wymieszać, rozlać do butelek i szczelnie zamknąć. Postawić w chłodnym i ciemnym miejscu na 3-4 miesiące.
Likier różany
Najlepsze na ten likier są płatki róż cukrowych. Płatki na wpół rozkwitłej róży z usuniętymi żółtymi koniuszkami wsypujemy do szklanego naczynia i zalewamy spirytusem tak, by były zanurzone w całości. Stawiamy na słońcu na okres 3 dni. Po trzech dniach szykujemy następną porcję płatków róż, którą zalewamy tym trzy dniowym nalewem. Powtarzamy to trzy razy.
Po tym okresie z 1kg cukru i 2 - 3 szklanek wody gotujemy syrop z dodatkiem soku z dwóch cytryn. Po ugotowaniu, gdy syrop przestygnie mieszamy go dokładnie z nalewem z róż i rozlewamy do butelek. Szczelnie zamknięty likier różany jest gotowy po dwóch miesiącach.
Do góry🔺
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz