👉 Potwierdzona skuteczność systemu (szczegóły)
Jak ten czas szybko biegnie. Od ostatniego wpisu minął już prawie miesiąc. Dlatego, żeby się nie rozdrabniacz relacja działkowo-relaksacyjna będzie z kilku dni. Piękna pogoda, skosiłem w środku działki na dwóch polanach marną trawę z chwastami i ziołami. Leśna droga dojazdowa też wymagała odrobinę kosy. Tu jednak więcej było szyszek niż skoszonej trawy. Gdy ja kosiłem, główny zarządca działki robił inne prace pielęgnacyjno-porządkowe.
W południe zrobiliśmy przerwę na wycieczkę rowerową po okolicy.
Asfaltem przez wieś wśród akacji, które lada moment zaczną kwitnąć. Dalej polną drogą w towarzystwie rzepaku kwitnącego na żółto, który oprócz zapachu raczył nas dźwiękami owadów. Dalej od drogi piękna kępa bzu kwitnącego na fioletowo oraz jasne mury ruin zamku w Janowcu. Widoki w tym rejonie są przepiękne. Powoli z przystankami, szybciej z górki dotarliśmy na rynek w Janowcu. Chwila odpoczynku, kawa z ciastkiem i ruszamy dalej. Jadąc samochodem, nie zauważa się wiele, dzisiaj mamy okazję zobaczyć więcej szczegółów w ogrodach i podwórkach, może jakiś pomysł przeniesiemy na działkę. Pod górę zamkową, przez Oblasy, w których w sklepie uzupełniamy w bidony w wodę. Oblasy z bliska też mają swój urok. Kończy się asfalt i wjeżdżamy w las. Czuć przyjemny chłód, droga miejscami piaszczysta i trzeba iść. Na skrzyżowaniu leśnych dróg, wybieramy pierwszy skręt w lewo, chociaż wszystkie drogi z tego miejsca prowadzą do naszego miejsca. Z lasu wyjeżdżamy na szosę, którą docieramy na działkę. Trochę to trwało i już mamy pozamiatane. Zrobiłem foto kwitnących truskawek, leszczyny w promieniach zachodzącego słońca, sumaka i maku wschodniego. Koniec zajęć. 😁
Następny dzień — akumulatorowa piła tarczowa sprawdziła się przy naprawie pokrywy studni. Malowanie pokrywy i rabat, dekoracyjne motyle na ścianie budynku oraz nowe domki dla owadów. Pielęgnacja lasu i szerszeń, a może to klecanka? To tak z grubsza.😁
W inny dzień bawiłem się w wykonanie daszka do rury od piecyka typu „cyganek, koza” (w użyciu są różne nazwy. Bardziej pasuje mi cyganek, bo piecyki „kozy” widziałem na czterech nogach). Ciąg reguluje się drzwiczkami, ale ja dodatkowo zrobiłem takie coś widoczne na foto. Dzięki temu płomień idzie najpierw pod płytę grzewczą, co przyśpiesza moment zagotowania wody itd.
Czerwona cegła rozbiórkowa od szwagra, przygotowana osobiście w samo południe. Szkoda, że w czasie rozbiórki komina nic nie znaleźliśmy, nawet fajerki.😀 Transport i pomoc w załadunku, też szwagier. 😁
Cegła jest już na miejscu i zostały zrobione pierwsza przymiarki. Co to będzie, pokażę po zrobieniu tego czegoś. 😉
Część prac nagrałem. Zapraszam na mój kanał YouTube 👉 andqla

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piecyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piecyk. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 maja 2024
poniedziałek, 15 kwietnia 2024
Pompa do deszczówki
Technika wkracza na działkę 😁.
Akumulatorowa pompa do wody. Pierwszy test już zaliczyła. Woda ze zbiornika na deszczówkę o pojemności 210 litrów została szybko wypompowana. Część wody poszła do podlania roślin, a część do zbiornika amfory (filmik na dole posta). Prądowniczka za 8 zł daje dobry rozprysk wody, który można regulować (dobrze, że nie kupiłem za 60 zł).
Rozładowanie akumulatora minimalne. Ciśnienie było bardzo dobre. Następny testem były trudniejsze warunki. Woda pompowana ze studni z głębokości 3 metrów. I na tym zanurzeniu pompy test został zakończony, bo zbiornik amfora o pojemności został napełniony.
Mam nadzieję, że z głębokością 5-metrową pompa zanurzeniowa też da radę. W danych technicznych widnieje informacja, że wysokość podnoszenia pompy wynosi 6 metrów. Oczywiście, że z coraz większą głębokością wypompowywania wody, spada wydajność.
Akumulator 18 V, 4 Ah przy pompowaniu od 3 do 5 m starczy na 20 - 30 minut pracy pompy. Myślę, że ze zbiorników na deszczówkę, akumulator starczy na dłuższe podlewanie.
W razie czego mam kompatybilny akumulator od innych elektronarzędzi.
W międzyczasie pompowania wody pomalowałem piecyk żaroochronną farbą w sprayu. Tymczasowo ustawiony piecyk i gotowanie wody widać na foto. Pigwa, tulipany oraz pierwiosnki pięknie kwitną.
Akumulatorowa pompa do wody. Pierwszy test już zaliczyła. Woda ze zbiornika na deszczówkę o pojemności 210 litrów została szybko wypompowana. Część wody poszła do podlania roślin, a część do zbiornika amfory (filmik na dole posta). Prądowniczka za 8 zł daje dobry rozprysk wody, który można regulować (dobrze, że nie kupiłem za 60 zł).
Rozładowanie akumulatora minimalne. Ciśnienie było bardzo dobre. Następny testem były trudniejsze warunki. Woda pompowana ze studni z głębokości 3 metrów. I na tym zanurzeniu pompy test został zakończony, bo zbiornik amfora o pojemności został napełniony.
Mam nadzieję, że z głębokością 5-metrową pompa zanurzeniowa też da radę. W danych technicznych widnieje informacja, że wysokość podnoszenia pompy wynosi 6 metrów. Oczywiście, że z coraz większą głębokością wypompowywania wody, spada wydajność.
Akumulator 18 V, 4 Ah przy pompowaniu od 3 do 5 m starczy na 20 - 30 minut pracy pompy. Myślę, że ze zbiorników na deszczówkę, akumulator starczy na dłuższe podlewanie.
W razie czego mam kompatybilny akumulator od innych elektronarzędzi.
W międzyczasie pompowania wody pomalowałem piecyk żaroochronną farbą w sprayu. Tymczasowo ustawiony piecyk i gotowanie wody widać na foto. Pigwa, tulipany oraz pierwiosnki pięknie kwitną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)