Z archiwum powstawania ogrodu w leśnym otoczeniu. Po przybyciu na działkę, pierwsze co zrobiłem, to pozyskanie soku z brzozy (oskoły). Jak to zrobiłem doskonale widać na foto.
W następnej kolejności zrobiliśmy rabaty na warzywa. Dno wykopanych dołów na głębokość ok. 30 cm wyłożyliśmy szarą tekturą, a na nią różne gałęzie z drzew owocowych oraz suchą słomę. Na ten podkład rozsypaliśmy już ziemię torfową wymieszaną z normalną ziemią. Na koniec rabaty zostały zabezpieczone starymi deskami, dlatego może nie wyglądają ładnie. Mają spełnić swoje zadanie nawet bez ładnego wyglądu
Na sosnę rosnącą przy skalniaku widać już dobrze pnący się bluszcz. Przy skalniaku rośnie też barwinek i konwalie.
Niestety trawa na głównej polanie nie dała rady przetrwać. Susza i chyba pędraki chrabąszczy dokonały zniszczenia.
Na miejscu trawy pojawiła się kocanka, jastrzębiec kosmaczek oraz dzika trawa leśna. Natomiast przy kamieniach wapiennych dobrze rosną rojniki.
Zapraszam na ciąg dalszy rozwijającego się miejsca do wypoczynku i nie tylko.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rojniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rojniki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 lipca 2022
czwartek, 21 lipca 2022
Ogródek
O ogrodzie w leśnym zakątku relacja krótka z 2017 roku. Dlaczego krótko? Chcę jak najszybciej dodawać wpisy z leśnego terytorium na bieżąco.
Tak jak co roku dostępne były grzyby. Las od ostatniego roku dużo podrósł. Rojnik ma w bucie swoje ulubione miejsce. Posadzone sosny od wschodniej strony już dobrze widać. W tym roku posadziliśmy marcinki, które zakwitły.
Płotek rabatowy okalający grządki wytrzymał warunki atmosferyczne.
Najbardziej podobają się nam kwiaty wylewające się z glinianego garnka. Marny sumak octowiec oraz aronie z przebarwionymi liśćmi ubarwiają już szarą jesienną pogodę.
Oczywiście były jeszcze kwiaty lili, tulipanów, narcyzów, pigwy itd., ale to już pokazywałem w tamtym roku.
Tykwa nie jest z naszej działki.
Tak jak co roku dostępne były grzyby. Las od ostatniego roku dużo podrósł. Rojnik ma w bucie swoje ulubione miejsce. Posadzone sosny od wschodniej strony już dobrze widać. W tym roku posadziliśmy marcinki, które zakwitły.
Płotek rabatowy okalający grządki wytrzymał warunki atmosferyczne.
Najbardziej podobają się nam kwiaty wylewające się z glinianego garnka. Marny sumak octowiec oraz aronie z przebarwionymi liśćmi ubarwiają już szarą jesienną pogodę.
Oczywiście były jeszcze kwiaty lili, tulipanów, narcyzów, pigwy itd., ale to już pokazywałem w tamtym roku.
Tykwa nie jest z naszej działki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)